Nie przegap najnowszych videoklipów!
Poznawania nowych dla mnie kapel ciąg dalszy i muszę przyznać, że dałem się nabrać. Po pierwszym przesłuchaniu obstawiałem, że Atavistia musi pochodzić z jakiegoś skandynawskiego kraju. A tu niespodzianka - zespół powołał do życia Matt Sippola w 2016 roku w Vancouver w Kanadzie. Początkowo był to jednoosobowy projekt, bo na pierwszej płycie "One Within The Sun" całością zajął się Matt, ale w następnych latach zaczęli dołączać muzycy no i powstał tradycyjny band. W 2024 roku połowa składu się wymieniła i obecnie są w nim jeszcze: Max Sepulveda – perkusja, Elia Baghbaniyan – gitara i Spencer Budworth – gitara basowa. Na dobrą sprawę nie ma się co dziwić, że dałem się nabrać bo klimat Kanady raczej jest dość surowy stąd podobieństwo muzyczne do takich kapel jak Ensiferum czy Wintersun. W komentarzach pod klipem jest to im trochę wypominane, ale mi to nie przeszkadza, bo numer jest moim zdaniem świetny. Utwór zaczyna się chórkiem, dżwiekami klawesynu i drumli, ale później już wchodzi na właściwe obroty. Jest niezwykle intesywny, zaśpiewany głównie growlem, ale są też partie z czystym głosem, wszystko niezwykle melodyjne, a klawisze dodają mu epickości i rozmachu. To już trzeci singiel, który promuje wydanie ich czwartej płyty studyjnej "Old Gods Awaken", która ukaże się 15 maja. Trzeba oddać szacunek, że muzycy nakręcili klip w terenie, raczej w mało sprzyjających okolicznościach pogodowych, ale myślę, że brakuje mu nieco postprodukcjnego szlifu, ale klimat gatunku zachowany.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave