Nie przegap najnowszych videoklipów!
I jak tu napisać recenzję płyty kiedy przed jej wydaniem kiedy właściwie nie ma już żadnego zaskoczenia, ponieważ znamy sześć piosenek, które doczekały się wideoklipów, a na albumie jest ich zaledwie dziesięć, a on sam trwa niecałe 38 minut. I to jest główny zarzut jaki można postawić - dlaczego tak krótko? Może dlatego, że zespół spieszył się z wydaniem nowego materiału? Kto obejrzał wszystkie promocyjne teledyski ten zapewne zwrócił uwagę, że cztery z sześciu zostało nakręconych za jednym razem na Łotwie w Rydze, pewnie aby zaoszczędzić na czasie i budżecie. Z pozostałych dwóch klipów jeden to animacja - wykreowana przy użyciu AI w stylu anime do utworu "Can You Hear Me" gdzie gościnnie śpiewa pochodząca z Japonii Asami - wokalistka Lovebites, zaś drugi to nakręcony po prostu w studio "The Art Of Being Alone" z udziałem Chrisa Harmsa z Lord Of The Lost - który uważam za jeden z najlepszych numerów 2025 roku. Beyond The Black to już nie stricte symfoniczno metalowy band, oczywiście czerpią z tego nurtu, ale myślę, że zdecydowanie bliżej im do rocka i chyba nikt nie ma im tego za złe. Ich utwory mają więcej przestrzeni, mają różne tempo i rytmikę, można sobie pozwolić na różne nietypowe zabiegi takie jak wokaliza w intro w "Rising High", który jest pierwszym numerem na płycie czy bułgarskie śpiewy "Let There Be Rain" i to wszystko ze sobą świetnie współgra. Jennifer Haben w przeciwieństwie do innych wokalistek śpiewa swoim głosem, żadnych klasycznych wstawek i ozdobników. Doskonale sobie radzi w partiach lirycznych i kiedy trzeba krzyknąć, ma ciekawę barwę głosu, która nie jest piskliwa i intonacją idealnie wpasowuje się w charakter utworów i aranżacji. Wracając do początku recenzji - nie ma zaskoczenia? Jest! Pod koniec płyty, kiedy mamy piosenki śpiewane po francusku i w rodzimym języku - czyli po niemiecku. W tym pierwszym jeszcze nie słyszałem, w tym drugim tak - na płycie Dammerland II - i wówczas zastanawiałem się czy można się tego spodziewać w przypadku BTB i proszę "Weltschmerz" ze zwrotkami po niemiecku zamyka całość. Śmiało można powiedzieć, że każdy z numerów ma radiową długość i moim zdaniem spokojnie mogłaby go grać jakaś stacja w Polsce, ale dla szefów muzycznych ten band jest ciągle niewidoczny - podobna sprawa była z Ghostem, ale jak się zreflektowali jakim kultem cieszy się ta kapela zmienili zdanie. Beyond The Black do kultu jeszcze daleko, ale wiernych i oddanych fanów ma o czym można było się przekonać na ostatnim koncercie w klubie Hype Park w Krakowie. A jeśli ktoś nie był to niech nie waha się zajrzeć tym razem 30 stycznia do Klubu Proxima w Warszawie, gdzie zespół będzie promował swoją najnowszą płytę, ale z pewnością sięgnie po swoje fantastyczne starsze numery. Dla mnie BTB to już ekstraklasa jeśli chodzi o poziom profesjonalizmu i wykonawstwa, powinien wypełniać duże hale, a nie małe kluby. Ale wówczas bilet nie kosztowałby niecałe 120 zł.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave