Nie przegap najnowszych videoklipów!
Bryan Adams raczej kojarzy się nam wszystkim z tym, że jego piosenki traktują o relacjach damsko-męskich, a tymczasem najnowszy utwór ma zdecydowanie innych charakter i wydźwięk. To numer będący odpowiedzią na wariactwa Trumpa, który przy pomocy dekretów zmienia nazwy geograficzne wokół Stanów Zjednoczonych. Zmienił Zatokę Meksykańską na Amerykańską, najwyższy szczyt Denali ponownie nazywa sie McKinley, w sierpniu w wyniku sporów handlowych z Kanadą wydał rozporządzenie w trybie natychmiastowym, że Jezioro Ontario to to teraz Jezioro Ameryka. Podobno nie podoba mu się stan Nowy Meksyk, Ocean Atlantycki i chętnie zminiłby nazwę jakiejś rzeki. Tak więc Bryan Adams jako dumny Kanadyjczyk postanowił nie przechodzic wobec tego obojętnie i nagrał piosenkę o jakże wymowym tytule i tekście, który bezpośrednio odnosi się do Trumpa. W hymnicznym refrenie, utrzymanym w stylistyce heartland rocka, słyszymy słowa: „Ale w Iranie sprawy nie szły po jego myśli / więc – niczym dziecko wyrzucające zabawki z wózka – / uznał pewnie, że najlepiej będzie zadać cios poniżej pasa / i urządzić wielki cyrk. / Wygląda to na kolejną próbę odwrócenia uwagi / w czasie, gdy głośno zrobiło się o aktach Epsteina”. „Imperia i reżimy, dyktatorzy i królowie – wszyscy oni przemijają. Jezioro Ontario jest wieczne. To piosenka dla wszystkich rozsądnych ludzi po obu stronach brzegu, którzy wiedzą, że obecne szaleństwo minie, a jezioro Ontario zawsze pozostanie jeziorem Ontario” – napisał artysta w swoim oświadczeniu. „Lake Ontario” to dodatkowy utwór z nadchodzącego albumu Adamsa pt. „How's It Goin'”, którego premiera odbędzie się 6 listopada nakładem wytwórni Bad Records. Piosenka zamyka cyfrową wersję płyty, jednak zabrakło jej na wydaniach fizycznych (prawdopodobnie dlatego, że powstała zbyt późno, by można ją było uwzględnić). To krótki trzyminutowy kawałek, pewnie nie stanie się wielkim przebojem. Utrzymany jak na Adamsa w dość szybkim tempie, zaśpiewany podobnie do stylu Bon Jovi, gdzie mamy taką tradycyjną opowieść, która wyśpiewana jest płynnie wraz ze zmieniającymi się akordami. Teledysk prawie w formie lyric video, pełen ujęć z drona gdzie widzimy Bryana płynącego łódką pewnie po jeziorze Ontario i śpiewającego kolejne wersy utworu. Czy piosnka wejdzie na setlistę podczas najbliższej trasy przekonają się Ci, którzy wybiorą sie na jego koncert w grudniu do hali PreZero Arena w Gliwicach.
Nazwa jeziora Ontario pochodzi z języka Wendatów, z czasów przed Konfederacją Kanadyjską i powstaniem USA
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave