Nie przegap najnowszych videoklipów!
Oczywiście, że w życiu o Cole Rollandzie nie słyszałem. Jest ponoć influencerem, który jak wielu zajmuje się coverowaniem znanych utworów. I pewnie nawet bym nie kliknął w YT tejże piosenki gdyby nie była wokalistka Arch Enemy - Alissa White-Gluz. Skąd ona się tu wzięła można by pomyśleć. No tak się składa, że oboje są Kanadyjczykami. Oboje też jak można przeczytać w opisie są również autorami tej piosenki. I co im wyszło? Obiektywnie mówiąc bardzo ciekawy numer. Nawet nie potrafię powiedzieć jaki to styl, ale że jest tu wszystko, to chyba można zaryzykować twierdzenie, że to symfoniczny metal. Niedawno pisałem, że duety jeśli tylko są dobrze rozpisane na głosy zawsze robią dobrze każdej piosence i tak jest również tutaj. Alissa śpiewa obiema technikami, kiedy trzeba jest delikatna, kiedy nadchodzi kulminacja ryczy jak za "dawnych czasów". Całość zaczyna sie jak zwykła rockowa piosenka od dźwięków pianina, pojawiają się skrzypki, a pierwsze wejście Alissy kojarzy mi się z Evanescence. Ale po niecałej półtorej minucie, mamy zupełną zmianę nastroju, zespół gra w metalcore'owy sposób, Alissa co rusz growluje, mamy soczystą solówkę gitarową. Jest tak jak lubię, numer nie jest jednowymiarowy, aranż jest bardzo dobrze zaplanowany. Ale w jakim celu została nagrana ta piosenka, tego jeszcze nie wiem. Zdarza się, że co jakiś czas taki cover mistrz wypływa na szersze wody i nie jest już tylko postacią z internetu. Czy tak będzie tym razem? Zobaczymy czy obeność gwiazdy światowego formatu mu w tym pomoże. Wideoklip też jest przygotowany zawodowo, to nie jest zwykłe odegranie piosenki w studio, tak więc być moze to początek czegoś większego.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave