Nie przegap najnowszych videoklipów!
Koncert Nazareth w Krakowie, fot. własna
Nazareth to jeden z najdłużej działających bandów na rockowej scenie. Został założonym w szkockim mieście Dunfermline w 1968 roku. Ale jak to z takimi kapelami bywa, z oryginalnego składu pozostał jedynie basista Peter Agnew. Do 2015 roku głównym wokalistą był Dan McCafferty, ale z powodów zdrowotnych zmuszony został do zaprzestania aktywności zawodowej (zmarł w 2022r.) Dla wielu fanów był to już koniec kapeli co podkreślali na każdym kroku na różnych forach. Pomimo tego zespół postanowił kontynuować działalność i miejsce przy mikrofonie zajął brytyjski wokalista Carl Senatnce. Karierę rozpoczął na początku lat osiemdziesiątych w zupełnie mi nieznanym zespole Persian Risk, który wówczas wydał tylko jedną płytę, a wg MetalArchives wciąż istnieje i w tym wieku wydał kolejne dwa albumy. Carl udzielał się wokalnie w projekcie Geezer Butler Band, śpiewał na płytach Dona Airey'a, a także był wokalista szwajcarskiego Krokusa, tak więc swoją markę w branży posiadał. Po dołączeniu do Nazareth nagrał z nimi dwie płyty: "Tattooed on My Brain" w 2018 oraz "Surviving the Law" w 2022 roku i w mojej opinii godnie zastępował swojego poprzednika. Miałem okazje zobaczyć go na scenie podczas "Hard Rock Heroes" w Krakowie gdzie wraz Jorn'em Lande supportowali Deep Purple i fantastycznie radził sobie z klasykami. Informacja o zmianie wokalisty została ogłoszona 21 grudnia na profilu FB Petera Agnewa, cztery dni po kończącym trasę koncertową "Bending The Rules" występem w Berlinie. Tak właściwie nie podano żadnych okoliczności rozstania, dwa dni później Carl Sentance życzył wszystkim Wesołych Świąt i dodał, że trzeba iść do przodu. Jego plany na początek 2026 roku to seria koncertów ramach projektu Lords Of NWoBHM, gdzie wraz z muzykami Diamond Head, Raven, Tank i Praying Mantis wykonują klasyki brytyjskiej muzyki metalowej.
W swoim facebookowym wpisie lider zespołu ogłosił, że nowym wokalistą zostaje pochodzący ze Szwajcarii Gianni Pontillo. Jeśli chodzi o doświadczenie to nie można mu go odmówić, bo pod prawie 20 lat śpiewa w rodzimym zespole The Orders oraz od 2019 był w niemieckim Victory. Agnew mówi: „Ci, którzy widzieli i słyszeli Gianniego, wiedzą już, jak niesamowitym głosem dysponuje, a tych z Was, którzy jeszcze nie mieli okazji posłuchać, czeka wspaniała niespodzianka, gdy przyjdą nas zobaczyć w 2026 roku. Przyszły rok będzie jednym z najbardziej pracowitych w historii Nazareth, więc jest duża szansa, że zobaczymy nowy skład i nie możemy się doczekać, aby przedstawić Wam niesamowity talent tego człowieka”. No cóż ja go nie znam, ale że na 2026 rok został zapowiedziany koncert Nazareth w Polsce, to będzie się można przekonać o jego umiejętnościach na żywo.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave