Nie przegap najnowszych videoklipów!
To oni jeszcze istnieją? Taka była moja pierwsza myśl kiedy zobaczyłem tę propozycję w serwisie YT. Przez myśl mi przeszło, że to jakieś odgrzewane czy odresaurowane stare nagrania - a tu okazuje się, że nie! Social Distortion dość często słuchałem 25-30 lat temu, po czym wypadli z kręgu moich zainteresowań, bo nowych zespołów i nowej muzyki przybywało sporo i nie sposób było wszystko ogarnąć. Teraz spoglądając na to co się z nimi działo, widzę, że ostatni album wydali w 2011 roku. Lider zespołu Mike Ness zmagał się z rakiem na szczęście z sukcesem i obecnie powraca z wielką energią i optymizmem. Jak czytam "Born To Kill" to utwór który grany jest już na koncertach, a teraz mogą z nim zapoznać się już wszyscy. To numer, który znajdzie się na nowej płycie zespołu o takim właśnie tytule, która ukaże się 8 maja. Amerykański punk zawsze się różnił od brytyjskiego i słuchając tej propozycji można by rzec, że niewiele się zmieniło, ale brzmi to bardzo świeżo. Jest świetny drive, głowa sama się buja, jest power, jest dobra melodia, a nawet i solówka, co niezbyt często się zdarza w tym stylu. Teledysk nagrany w The Fox Theatre Pomona w Los Angeles, gdzie zespół prezentuje się na scenie, a w przebitkach wspominkowe foty gwiazd amerykańskiej sceny jak np Iggy Popa, Ramones, Lou Reed, którzy zapewne byli inspiracją dla lidera zespołu. "Jestem outsiderem, który kończy na szczycie" słyszymy pod koniec piosenki, trochę przewrotne jak na buntowniczy styl, który towarzyszył temu ruchowi, ale tak to już jest, wystarczy spojrzeć na własne podwórko jaki status mają idole z naszej młodości. Social Distortion obecnie tworzą: Mike Ness, Jonny Wickersham, Brent Harding and David Hidalgo, Jr. Bardzo cieszy mnie ten powrót i czekam na album z niecierpliwością. A może i jakiś koncert? Bo jak tak patrzę to przez ostatnie lata byli całkiem aktywni pod tym względem.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave