Nie przegap najnowszych videoklipów!
Mamy trzeci singiel zapowiadający najnowszą płytę Tarji Turunen, która ukaże się 12 czerwca. Myślę, że Tarja po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów. Można było przeczytać, że to ma być ciężki album i rzeczywiście riff na początku utworu ma głęboki groove, do tego ozdobiony jest brzmieniem japońskiego instrumentu (gitary?), na którym gra Sayo Komada. Zresztą ten motyw pojawia się w utworze niejednokrotnie. Tarja śpiewa zarówno głosem operowym jak i tradycyjnym, ale szczególnie ten pierwszy nie przytłacza i jest świetnie wpasowany w całość. Piosenka nie wchodzi od pierwszego przesłuchania, do tego w zestawieniu z klipem, ma się wrażenie, że jest to kompozycja ilustracyjna. Ale z każdym kolejnym odtworzeniem robi coraz lepsze wrażenie i to jest w sumie na plus, bo odkrywamy w niej coraz to więcej detali i melodii, takich nie do końca łatwych i oczywistych. Teoretycznie mógłby się kończyć ten numer po czterech minutach, ale po zwolnieniu i kolejnej solówce w japońskim stylu mamy jeszcze raz refren - no i dobrze na koncercie zawsze to będzie trochę dłużej.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave