Nie przegap najnowszych videoklipów!
Wraz z publikacją tego klipu otrzymaliśmy informacje dotyczące jednastej studyjnej płyty zespołu Trivium. "Crown In The Grave" to drugi singiel i jednocześnie tytuł albumu, który będzie mieć premierę 20 listopada nakładem wytwórni Roadrunner Records. Basista Paolo Gregoletto tak mówi o piosence i płycie: „Chcieliśmy aby ten album funkcjonował w swoim własnym, unikalnym świecie. Punktem wyjścia był utwór tytułowy, inspirowany filmem *Tron we krwi* (ang. *Throne of Blood*) Akiry Kurosawy; to skierowało nas ku japońskim horrorom i kinu lat 50., 60. i 70. Inspiracja ta przerodziła się w mroczną, upiorną atmosferę, która wyznaczyła kierunek dla muzyki, tekstów, oprawy graficznej i ogólnego charakteru płyty”. No szczerze mówiąc gdyby nie klip to o mrocznej stronie utworu nawet bym nie pomyślał. Dla mnie to tradycyjne heavy (z domieszką progressive) utrzymane w średnim tempie. Nie ma tu żadnego flirtowania z metalocrem czy thrashem. Jak dla mnie, tutaj jest bardzo melodyjnie od samego początku gdzie mamy charakterystyczne gitarowe intro, którego motyw przewija się przez sporą część utworu. Są dwie gitarowe solówki, które wyciągają kawałek do prawie 5 minut. W klipie w przebitkach pomiędzy "grającym" zespołem mamy sceny wyjęte z jakiegoś japońskiego filmu, są miecze, strzały, i wokalista Matt Heafy preżący swą nienaganną wytatuowaną sylwetkę w washitsu czyli japońskim pokoju bez ciężkich mebli. Jeśli chodzi o teledysk to bardzo solidna wyokobudżetowa produkcja. Jakoś nigdy wielkim fanem zespołu nie byłem, choć mam kilka ich pierwszych płyt, nawet nie potrafię powiedzieć jakim statusem popularności mogą się pochwalić - czy są w stanie wypełnić już w Polsce hale czy raczej Klub typu Studio w Krakowie. Moim zdaniem to jeden z zespołów, które zasługują na o wiele większą atencję.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave