Nie przegap najnowszych videoklipów!
Kolejny zespół, który odkrywam i robi na mnie na tyle duże wrażenie, że postanowiłem go zaprezentować na tym blogu. Vanaheim powstał w 2015 roku, ale dopiero 7 lat później wydał swój pierwszy studyjny album "Een verloren verhaal", a "Roede Voor De Borst" to tytuł drugiego singla i jednocześnie drugiej płyty, która ukaże sie 4 września wydana przez Fireflash Records. Jak widać kapela śpiewa w swoim ojczystym języku i opowiada historie osadzone w holenderskiej scenerii XiX wieku. Oto co możemy przeczytać pod klipem: "„Roede voor de Borst” (pol. Pręt do piersi): „Po wyczerpujących poszukiwaniach we mgle młynarz budzi się na błotnistym polu z przerażającego snu. Pędzony złym przeczuciem, pędzi z powrotem do młyna, gdzie czeka go szokująca rzeczywistość: widzi swoje martwe ciało leżące w łóżku, podczas gdy wieśniacy delikatnie przygotowują je do pochówku. W tej przestrzeni między życiem a śmiercią zdaje sobie sprawę, że jego marzenia zbladły, a czas się skończył." (..) „To, co czyni tę piosenkę tak wyjątkową dla nas, to głębia emocji, jakie niesie. Tekst porusza temat głębokiego kryzysu emocjonalnego i niepokojącej świadomości. Pod tym ciężarem kryje się delikatne przesłanie: życie jest skończone. Mamy nadzieję, że nasi słuchacze dostrzegą piękno życia tu i teraz, a nie tylko uświadomią je sobie na łożu śmierci, licząc na niebo po życiu, podczas gdy niebo zawsze było tu, na Ziemi, cicho obecne, po prostu niezauważone”. Utwór trwa prawie 7 minut i jest taki jak ja lubię - dużo zmian nastrojów, tempa, bogata aranżacja, akustyczny wstęp, folkowe instrumenty, orkiestrowe aranżacje, chórki a la Epica w refenie. I zupełnie mi nie przeszkadza, że właściwie cały czas wokalista growluje, bo w jego wykonaniu to bardzo melodyjny śpiew. Teledysk również zrobiony na wyokim poziomie, mamy całą historię, która opisana jest powyżej, ciekawe czy kolejne klipy będą jakimś ciągielm dalszym (bo wcześniejszy to było lyric video). Niewątpliwie będę wyglądał ich na plakatach z ogłoszeniami koncertowymi, bo ciekawi mnie czy to będzie uczta muzyczna na miarę Ensiferum (których kiedyś również supportowali.)
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave