Nie przegap najnowszych videoklipów!
Nie ma tygodnia abym nie łapał się na tym, że mam ogromne muzyczne zaległości. Tym razem serwis YT podsunął mi klip szwedzkiej kapeli WOLF. Ale staromodne i jakie wciągające granie - pomyślałem i tradycyjnie sięgnąłem do Metal-Archives aby coś o tym zespole się dowiedzieć bo panowie na młodziaków nie wyglądają. Okazuje się, że pod tą nazwą funkcjonują od 30 lat, a jedynym oryginalnym członkiem zespołu jest Niklas Stålvind. Inną znaną postacią jest Pontus Egberg grający na basie również w takich kapelach jak King DIamond czy The Night Flight Orchestra, który zajął się również produkcją najnowszej płyty. Prezentowany teledysk zapowiada ich dziesiąty studyjny album "Hour Of The Wolf", który ukaże się 15 listopada. Piosenka zaczyna się półminutowym basowo gitarowym intrem i po nim wchodzą mocne gitarowe riffy, które przywołują początki metalowego grania z lat 80-tych, ale oczywiście realizacyjnie brzmi to bardzo świeżo. Może się trochę narażę, ale początkowo wokal mi przypomina jakiś britpopowy band, ale później mamy już zadzior w głosie jak należy. Numer ma bardzo nośny refren, sporo popisów na gitarze i całość trwa prawie sześć minut, ale wcale nie czuć jakiejś dłużyzny. Do tego bardzo intrygujący klip, ze scenariuszem i jakąś reżyserską wizją, której tradycyjnie nie podejmę się interpretować.
kontakt@wojownicyiklasycy.pl
Website made in WebWave